-Za naszą przyjaźnią.
Za codziennymi rozmowami.
Za tym, że mogłam ci powiedzieć wszystko co miałam na języku.
A najbardziej za tym co nas łączyło.-dodałam po chwili.
-Nie wiem co powiedzieć, Mia.Mi też tego brakowało, przez wiele miesięcy.Teraz przytrafiła nam się szansa od losu, do naprawienia tych relacji.
-Co masz na myśli?
-Spędzajmy ze sobą dużo czasu tak jak wtedy, biegajmy codziennie rano.Róbmy głupie, szalone rzeczy.Pamiętasz jak staliśmy na środku ulicy i wykrzykiwaliśmy jakieś głupie rzeczy?
-Ta kobieta z przystanku zadzwoniła na policję.
-Wylądowaliśmy w areszcie.
-To były wrażenia.-zaśmialiśmy się.
-Pewnie twój ojciec już się martwi.Do zobaczenia.-powiedział i zniknął w lasku.
-Dobranoc, do jutra.-pożegnałam się i weszłam po cichu do wnętrza.Udałam się do swojego pokoju niezauważalnie.Mistrzostwo!Przebrałam się w piżamę i położyłam do łóżka.Zasnęłam pełnia wrażeń.
~*~
Ubrana w dres i adidasy z samego rana zeszłam na dół.
-Tato, idę biegać.-poinformowałam go i trzasnęłam drzwiami.Pobiegłam na plaże i zaczęłam biec własnym tempem.Gdzieś w głębi serca miałam nadzieje, że spotkam Matthewa.To całe miejsce mnie przerażało, a najbardziej ta latarnia.Po co ojciec ją kupił tego nie wiem.Nagle poczułam czyjąś obecność.Na całe szczęście był to Matt.Przytuliłam się do niego.
Za codziennymi rozmowami.
Za tym, że mogłam ci powiedzieć wszystko co miałam na języku.
A najbardziej za tym co nas łączyło.-dodałam po chwili.
-Nie wiem co powiedzieć, Mia.Mi też tego brakowało, przez wiele miesięcy.Teraz przytrafiła nam się szansa od losu, do naprawienia tych relacji.
-Co masz na myśli?
-Spędzajmy ze sobą dużo czasu tak jak wtedy, biegajmy codziennie rano.Róbmy głupie, szalone rzeczy.Pamiętasz jak staliśmy na środku ulicy i wykrzykiwaliśmy jakieś głupie rzeczy?
-Ta kobieta z przystanku zadzwoniła na policję.
-Wylądowaliśmy w areszcie.
-To były wrażenia.-zaśmialiśmy się.
-Pewnie twój ojciec już się martwi.Do zobaczenia.-powiedział i zniknął w lasku.
-Dobranoc, do jutra.-pożegnałam się i weszłam po cichu do wnętrza.Udałam się do swojego pokoju niezauważalnie.Mistrzostwo!Przebrałam się w piżamę i położyłam do łóżka.Zasnęłam pełnia wrażeń.
~*~
Ubrana w dres i adidasy z samego rana zeszłam na dół.
-Tato, idę biegać.-poinformowałam go i trzasnęłam drzwiami.Pobiegłam na plaże i zaczęłam biec własnym tempem.Gdzieś w głębi serca miałam nadzieje, że spotkam Matthewa.To całe miejsce mnie przerażało, a najbardziej ta latarnia.Po co ojciec ją kupił tego nie wiem.Nagle poczułam czyjąś obecność.Na całe szczęście był to Matt.Przytuliłam się do niego.
-A to za co?-spytał najwidoczniej
zdziwiony.
-Za to, że jesteś.
-Boisz się?
-Nie, ale to miejsce mnie przeraża już
nie jest takie jak wtedy.
-Pamiętaj zawsze możesz na mnie
liczyć.Przy mnie jesteś bezpieczna.
-Słyszałam już gdzieś te słowa.
-Mia, zostaw przeszłość i żyj tą pieprzoną teraźniejszością.
Podeszłam do oceanu i spojrzałam w
niekończącą się wodę.To miejsce było takie magiczne i
tajemnicze.Intrygowało mnie.
-Kto pierwszy przy tym drzewie ten
wygrywa. -poinformował mnie.Biegłam ile miałam sił w nogach nagle
upadłam.Matthew podbiegł do mnie i popatrzał na mnie spanikowany.
-Noga, strasznie boli.-powiedziałam
przez łzy.
-Pomogę Ci wstać. -pociągnęłam go
w moją stronę i zrobiłam tak aby leżał obok mnie.Popatrzałam mu
prosto w jego oszałamiająco błękitne oczy.Był taki spokojny i
opanowany.Zbliżyłam się do jego twarzy.Czułam jego miętowy
oddech, zawsze był taki świeży.Pocałowałam jego pełne,
spierzchnięte usta.Nasz pocałunek był taki lekki i
romantyczny.Czułam się wspaniale.
-Całujesz lepiej niż w gimnazjum.-zaśmiał się.
-Za to ty jesteś taki jak wtedy.To
ciebie trzeba pierwszego pocałować.Czy mi się wydaje, że to
pierwszy powinien całować chłopak.
-Nie denerwuj się tak, złotko.Musimy
pomyśleć co z twoją kostką.
-Z kostką wszystko dobrze.
-Czy to był podstęp.
-Sam byś tego nie zrobił dlatego
musiałam spróbować pierwsza.-powiedziałam i pobiegłam w głąb
lasu.
Super! Dawaj kolejny!
OdpowiedzUsuńBardzo fajny blog, ładnie piszesz :3 Oby tak dalej!
OdpowiedzUsuńhttp://s3condbreathe.blogspot.com/ Wpadniesz się zrewanżować do mnie? <3
Świetne opowiadanie :3 czekam na ciąg dalszy :*
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie na nowy rozdział: afroomentaalstoory.blogspot.com :D