Po
rozwodzie moich rodziców moje życie zmieniło się totalnie.Osobne
wakacje, są najgorsze.Zawsze wspólnie wyjeżdżaliśmy na miesiąc
nad jakieś morze czy też ocean.Na co dzień mieszkam z matką w
Nevadzie, kilka tygodni temu wprowadził się do nas jej narzeczony
Richard.Dobrze się z nim rozumiem, nawet mamy ulubione zespoły
muzyczne.W te wakacje jadę do ojca, do Californii.Jest właścicielem
jakiejś tam latarni morskiej.Obok wybudował sobie mały domek.Wcale
mi się to nie podoba, że muszę dwa miesiące przetrwać w tym
miejscu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz